Aktualności

Nie chcieli go na sesji Rady Powiatu. Miał opowiedzieć o ocynkowni w Zawadzie.

Sprawa planowanej ocynkowni ZinkPower w Zawadzie nabiera tępa, poszerzając obszar zainteresowania poza granice Gminy Dębica, po to, jak podkreślają przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego z Nagawczyny, by przedstawić wagę sprawy i konsekwencje społeczne oraz gospodarcze inwestycji. Tematem zainteresowali przewodniczącego Rady Powiatu Dębickiego -Mateusza Smołę, jego zastępcę — Marka Jaskółkę, starostę — Andrzeja Regułę, wicestarostę — Mateusza Paska oraz pozostałych członków Zarządu Powiatu. Powiatu Dębickiego, którego Gmina Dębica jest częścią.

Taki był plan, a jednym z kroków pismo sołtysa Nagawczyny — Zbigniewa Matłoka, wysłane do ww. osób oraz dodatkowo do przewodniczących dwóch Komisji. Dokument zawierał prośbę o zgodę na wystąpienie profesora Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie — pana Borysa Mikułowskiego, celem przedstawienia naukowej opinii na temat zagrożeń wynikających z lokalizacji ocynkowni w Zawadzie, podczas sesji Rady Powiatu oraz na Komisjach: Infrastruktury i Gospodarki Komunalnej, oraz Rolnictwa i Ochrony Środowiska.



W piśmie czytamy:

„W związku z różnymi opiniami dotyczącymi zagrożeń wynikających z budowy ocynkowni ZinkPower Podkarpacie s. z o.o. na terenach sąsiadujących, z podstrefą SSE w Zawadzie oraz negatywnym nastawieniem mieszkańców, (...) zwracam się z prośbą do Państwa o zainteresowanie się tematem negatywnego oddziaływania tej inwestycji na środowisko Powiatu Dębickiego i jego mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla pobliskich ujęć wody.

Z uwagi na powyższe, postulujemy o zaproszenie i zorganizowanie spotkania z panem profesorem Borysem Mikułowskim na najbliższych posiedzeniach Komisjach (...) oraz na sesji Rady Powiatu w celu przedstawienia przez niego opinii naukowej na temat zagrożeń wynikających z lokalizacji ocynkowni w miejscowości Zawada.

Pan profesor jako wybitny znawca tematu, niezależny ekspert szczegółowo i obiektywnie przedstawiłby (...) zagrożenia i konsekwencje realizacji tej inwestycji (...).

Uważamy, że zdrowie mieszkańców Powiatu oraz ochrona środowiska naturalnego powinny być najważniejsze tak dla pana starosty, jak i Rady Powiatu.”



Pomimo tego, że pismo wpłynęło kilka dni przed sesją, w dodatku bardzo krótką sesją, w związku z czym ewentualne wystąpienie profesora nie zabrałoby cennego czasu radnym, czy samemu staroście oraz pozostałym członkom Zarządu. Niestety sołtys Nagawczyny nie doczekał się odpowiedzi, więc do wystąpienia profesora nie doszło.

Dopiero 13 lutego br., czyli trzy dni po sesji, Mateusz Smoła wystosował odmowną odpowiedź, argumentując ją m.in. tym, że „na obecnym etapie postępowania organizowanie przez władze powiatu takiego spotkania jest niecelowe, a nawet nieuprawnione”.



W odpowiedzi na Pismo czytamy:

„Mając na uwadze i nie kwestionując tak ważnych spraw, jak jakimi są dbałość o zdrowie mieszkańców oraz ochrona środowiska naturalnego uważam, że spotkanie takie poza informacjami przedstawionymi już mieszkańcom w ramach organizowanych konsultacji społecznych przez ekspertów i znawców tematu nie wprowadzi nic nowego do sprawy, ponieważ działania w tym zakresie nie leżą w zakresie zadań i kompetencji powiatu.”



Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że Powiat Dębicki nie jest bezpośrednią stroną w sprawie, w związku z czym nie prosiliśmy o zajęcie stanowiska, na zasadzie, czy jesteście „za”, czy „przeciw” tej inwestycji, a tylko o możliwość wystąpienia człowieka, który jest renomowanym ekspertem i zna temat od podszewki. Pan profesor krótkim wystąpieniem mógłby przybliżyć temat budowy planowanej ocynkowni, a nawet odpowiedzieć na pytania. - Nie kryjąc zaskoczenia odpowiedzią przewodniczącego Rady Powiatu, mówi Stanisław Matłok — przewodniczący Komitetu Protestacyjnego w Nagawczynie, dodając, że pomysłodawcom tego spotkania chodziło nie tyle o wprowadzenie czegoś nowego do sprawy formalnie, a o uświadomienie wagi tematu i problemu, z jakim borykają się mieszkańcy Gminy wchodzącej w skład Powiatu Dębickiego.



Przypomnijmy, pierwsza, a zarazem ostatnia możliwość wysłuchania profesora Borysa Mikułowskiego, miała miejsce podczas trzech rozpraw administracyjnych, które zbiegły się w czasie z sesją Rady Powiatu, na której uchwalano budżet.



O zdanie na temat możliwości wystąpienia profesora zapytaliśmy również kilku radnych, którzy zgodnie stwierdzili, że po pierwsze nie wiedzieli nic o piśmie sołtysa, a po drugie, nie mają nic przeciwko wystąpieniu profesora podczas kolejnej sesji.



Nie widzę problemu, by taki człowiek wystąpił i powiedział kilka zdań o tej inwestycji, tym bardziej, jeśli miałoby to wzmocnić wiedzę na ten temat. - Powiedział Paweł Jarosz — radny Powiatu Dębickiego, dodając, że jako członek Komisji Infrastruktury i Gospodarki Komunalnej, nic o piśmie nie słyszał.



Natomiast po sesji 10 lutego br. Mateusz Smoła powiedział, że pisma przed sesją na Komisjach rozdał. Dlaczego do radnych nie dotarło? To na pewno sprawdzimy.



Z zasady jestem zainteresowany szerszą wykładnią tematu, więc jak by takie spotkanie było, to chętnie bym wysłuchał, co ten profesor ma do powiedzenia, ale o piśmie z tą prośbą nie wiedziałem. - Dodał Michał Maziarka — radny Powiatu.



O sprawie nie wiedział też radny Roman Ciszek, który tak jak przedmówcy, również byłby zainteresowany spotkaniem z profesorem.



Natomiast częściowo odmiennego zdania jest Marek Jaskółka — zastępca Przewodniczącego Rady Powiatu, który przyznał, że rozmawiał o piśmie zarówno z Mateuszem Smołą, jak i starostą oraz jego zastępcą. Panowie mieli przyznać, to, o czym czytamy w odpowiedzi do sołtysa, a mianowicie, że Powiat nie jest stroną w sprawie, więc profesora ani na sesji, ani na komisjach nie będzie.

Radny Jaskółka wspomniał również, że o temacie wiele razy rozmawiał z wójtem Rokoszem, w związku z tym wie o uwagach do inwestycji oraz o możliwych rozwiązaniach, ale na razie nie chce o nich głośno mówić, ponieważ nie wszystkie są potwierdzone. Poza tym jako prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Nagawczyna, musi dbać o wsparcie przedsiębiorczości.

O sprawie wielokrotnie dyskutował również ze starostą i przewodniczącym Rady Powiatu, niestety nie odpowiedział Redakcji, do jakiej konkluzji owe rozmowy doprowadziły. Zaznaczył jednak, że zastanawia się, czy dobrym pomysłem jest udzielenie głosu konkretnie wskazanej w piśmie osobie, czyli profesorowi Mikułowskiemu, ponieważ są inni, którzy też znają dobrze ten temat. Niestety nie zdradził, kogo miał na myśli, tłumacząc, że nie chciałby operować nazwiskami. Nie odpowiedział również Redakcji, jaką branżę, dziedzinę wiedzy, czy organizację miałaby reprezentować te inne osoby.



Do tematu jeszcze wrócimy i będziemy informować Państwa na bieżąco.

Monika Bal

Portal miasto.debica.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Portal miasto.debica.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.

...

IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE



PATRONAT MEDIALNY

KALENDARIUM

pr Sierpień 2018 nx
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

SONDA

Jak oceniasz nowego dyrektora I LO w Dębicy?

...
Godzina: 15:26
...
...